Maciej Ginalski i Michał Krzelowski o jutrzejszym hicie PLFA II


Dwie szalenie ciekawe postacie, odgrywające kluczowe role w swoich zespołach- RB Tigers Maciej Ginalski i QB Steelers Michał Krzelowski. Na końcu wywiadów ankieta. Życzę miłej lektury.

 

Doświadczenie zdobyte w ekstraklasie aż tak bardzo procentuje w drugiej lidze?

Oczywiście, zresztą widać to po komplecie punktów.  Umiejętności zdobyte zarówno w ekstraklasie jak i w drugiej lidze nie idą na marne, pokazują błędy, motywują i umacniają drużynę, a dla mnie osobiście pomagają eliminować niedoskonałości i dążyć do tego by powrócić do pierwszej ligi.

Wasze obecne występy to kroczenie od zwycięstwa do zwycięstwa. Skąd ta nagła zmiana?

Jak już wcześniej mówiłem jednym z czynników jest doświadczenie z I ligowych meczów. Zawodnicy ciężko trenują, poważnie podchodzą do tworzenia drużyny, to jest już coś więcej niż pasja...Wielkim wzmocnieniem jest także nowa postać w naszych szeregach. Coach Albert Hesskew. Przekazuje on nam swoją wiedzą a my staramy się w jak największym stopniu ją wykorzystać. Zawodnicy spędzają dużo czasu na siłowni, przechodzimy regularne testy siłowe. Nie ma już przypadkowych osób na treningach jak dwa lata temu. Żeby u nas grać, zawodnicy muszą systematycznie udowadniać, że się do tego nadają. Mamy na tyle szeroką kadrę, że trener może sobie pozwolić na wykluczenie różnych zawodników. Dodatkowo wyśrubowane zostały warunki przyjecia dla nowych zawodników.

 

Wiem, że właśnie zakończyliście specjalny camp. Ćwiczyliście specjalnie coś nowego pod Steelers?

Camp na stałe wpisuję się w historię naszego klubu. Miła niespodzianką było pojawienie się Coacha Jeremy'ego, jednego z amerykańskich trenerów, którzy co roku odwiedzają nas zimą. Przed każdym meczem sztab szkoleniowy analizuje zagrywki przeciwników, ich mocne i słabe strony, kluczowych zawodników. Naszą grę przygotowaliśmy pod Steelers tak samo jak pod każdego innego przeciwnika. Wiedzieliśmy co musieliśmy poprawić, na co zwracać uwagę i uważam, że te elementy zostały dobrze przygotowane. Czy szykujemy coś specjalnego? O tym przekonacie się dopiero na meczu.


Znacie się nie od dzisiaj z zawodnikami z Będzina. Można powiedzieć, żę łączą Was przyjacielskie relacje?

Nie ukrywamy że nasze drużyny bardzo się lubią. Pojawianie się Steelersów na meczach Tigers i odwrotnie, wzajemne kibicowanie coś oznacza . Po meczach zawsze długo rozmawiamy, niektórzy zawodnicy korzystają z okazji i np zostają na weekendy u zaprzyjaźnionych graczy.

Jaki wymiar ma dla Ciebie sobotni mecz- tylko sportowy?

Tak, tylko i wyłącznie sportowy. To, że zagram  przeciwko kolegom nie ma znaczenia. Na czas meczu będą to rywale jak każdy inny zespół. Trzeba będzie zagrać tak samo twardo jak zawsze. Tego samego spodziewam się z ich strony. Nie będzie sentymentów, zwłaszcza, że po tym meczu poznamy najmocniejszą drużynę dywizji południowej, jednocześnie mecz ten przez wielu uważany jest za hit PLFA II. A po meczu? Pewnie wspólnie pójdziemy na hot -dogi i będziemy długo plotkować o PLFA (śmiech)

Kto według Ciebie wyjdzie z trzeciego miejsca w dywizji południowej?

Patrząc na spotkania które zostały do rozegrania, sądzę że na 3 miejscu będzie Bielawa Owls. Wygrane z Warriors i Lions są w ich zasięgu, więc przewiduję u nich 8 pkt pod koniec sezonu i awans do play-offs.

 

Chyba dobrze było przegrać aż tyle meczy w ubiegłym roku. Zwycięstwa w tym smakują znacznie lepiej?

Trudno powiedzieć, że przegrana to dobra rzecz <śmiech>, ale faktycznie coś w tym jest. Z każdej zeszłorocznej porażki wyciągnęliśmy wnioski, uczyliśmy się na swoich błędach. Sparing z WE miał być dowodem tej filozofii, chcieliśmy zagrać z najlepszą drużyną w Polsce ponieważ mecz (ewentualna porażka) mogłaby nas nauczyć znacznie więcej niż wygrana z inną drugoligową drużyną. Tamten mecz jednak zakończył się naszym zwycięstwem. Może nie zwiększył znacząco naszej futbolowej wiedzy, ale dał nam pewność siebie i wiarę we własne możliwości, co procentuje teraz w lidze.

Z Tygrysami łączą Was chyba specjalne relacje?

Tak! Tigers to pierwsza drużyna, z którą się zaprzyjaźniliśmy, dopingowaliśmy się nawzajem na meczach, odbyliśmy nawet wspólny trening, który bardzo miło wspominam. Większość z nas utrzymuje również poza boiskowe kontakty z zawodnikami Tygrysów, byliśmy nawet zaproszeni na 18nastkę Marka Gila- na której dostał jerseyke Steelers ze swoim nazwiskiem.

Przed Waszym pierwszym sezonem przegraliście z nimi w sparingu. Czy ten mecz ma dla Ciebie jakieś znaczenie?

To był pierwszy prawdziwy mecz FA jaki rozegrałem (nie umniejszając umiejetności Torpedom). Tigers pokazali nam wtedy jak twardo się gra gdy ma się na sobie kask i pada.

Obecny rok to pasmo sukcesów. Jesteście liderem dywizji południowej, 6 zwycięstw, sporo zdobytych przyłożeń. Skąd według Ciebie wziął się ten sukces?

Wg. mnie kluczem do tego sukcesu jest osoba Mirka Banasika, sądzę że  inni zawodnicy się z tym zgodzą. Mirek nauczył nas pewności siebie, tego żeby nigdy się nie poddawać. Cały czas pokazuje nam jak mamy się uczyć na własnych błędach, że zawsze można coś poprawić i w czymś być lepszym. Uwierzył w nas, a my w niego i chcemy to pokazać w każdym meczu.

Mecz z krakowianami ma znaczenie prestiżowe ale również konkretny wymiar sportowy- bezpośredni awans do półfinału dywizji. To paraliżuje podwójnie?

Bardziej przychyliłbym się do stwierdzenia że to podwójnie motywuje. Każdy zespół w PLFA gra żeby pokazać, że jest najlepszy w Polsce i to również jest nasz cel. A żeby być najlepszym trzeba pokonać najlepszych. W tej chwili Tigers są numerem 1 w PLFA II i to właśnie najbardziej nas mobilizuje do walki.

Steelers i Tigers to pewniak do awansu. Kogo obstawiasz jako trzeciego w waszej dywizji?

 Trudno powiedzieć. Uważam że nasza dywizja jest trudniejsza od północnej i każda drużyna grająca u nas mogłaby walczyć w północnej o PO. Owls ma świetny sztab trenerski, dobre zaplecze i wiedzą o co chodzi w FA. Lions to trudny przeciwnik i nikt nie powinien ich lekceważyć, jeśli solidnie przepracowali lato to mogą zaskoczyć ( wywiad przeprowadzony przed meczem Owls- Lions) Knights przechodzą cięzki okres, ale to wciąż solidna drużyna i maja naprawdę dobrego QB. Warriors to dobra defensywa dowodzona przez jednego z najlepszy LB w PLFA II Krystka, do tego robią naprawdę duże postępy z meczu na mecz. Ciężko mi wskazać faworyta, sądzę, że wszystko będzie zależało od dyspozycji dnia w danej drużynie.

 

[poll id=46]