Maciej Ginalski, Tomasz Wełna vs Michał Krzelowski, Mateusz Litewka

Maciej Ginalski- running back Tigers Kraków

W niedzielę o godzinie 15 przewidujesz...?

Świętowanie awansu do PLFA I

Kibice niemal w całej Polsce przyglądali się Waszej grze. Po pierwsze czy odbudowaliście się po samych porażkach w pierwszej lidze, po drugie I i II ligę dzieli przepaść.

Jestem pewny, że drużyna jest nie tyle odbudowana, ile stworzona na nowo. Owszem I i II liga to dwa odmienne światy. Odzwierciedlają to wyniki Lowlanders i mojej drużyny. Ekipa Lowlanders wygrała II ligę, ale w I nie wygrała ani jednego spotkania, tak jak my kiedyś. Za to my w II lidze wygrywamy mecz za meczem. To świadczy o różnicy poziomów, która będzie jeszcze bardzo długo widoczna.

Zdecydowane zwycięstwo nad Owls, postawa w trakcie całego sezonu stawia Was w roli faworytów. Presja wyniku przestała Wam już przeszkadzać.

Miło jest czuć się faworytem, ale osobiście nigdy nie odczuwałem presji z tym związanej. Po prostu skupiamy się na wygraniu każdego spotkania.

Po półfinale z korpusu running backów wypadł Artur Rozpędzik. To oznacza, że częściej ciężar gry będzie zrzucany na Twoje barki.

Strata Artura jest dla nas bardzo dotkliwa. Był świetnym backupem, co odczuję przede wszystkim ja. Ograniczy to moją grę na defensive endzie do minimum. Poza obciążeniem mojej osoby, oznacza to również więcej pracy dla Mieszka Łabuza, grającego częściej na wingu, ale aktualna sytuacja zmusi go pewnie do częstszych biegów na RB. Więcej szans dostanie również stosunkowo nowa osoba w Tigers - Robert Drobny, który zapowiada się na niezłego biegacza.

W rundzie zasadniczej pewnie pokonaliście Górników. Ty jednak nie zdobyłeś punktów. Prowadzisz wewnętrzną rywalizację z Mieszkiem Łabuzem o miano najskuteczniejszego gracza Tigers

To spotkanie było dla mnie chyba najsłabszym meczem w tym sezonie. Zdobywałem jardy, ale punktów nie było. Do tego czasu w rywalizacji Łabuz - Ginalski prowadziłem ja. Po spotkaniu ze Steelersami Mieszko strącił mnie z pozycji lidera. Łącznie z playoffs z podwyższeniami zdobyłem 70 pkt (10 TD), a Mieszko ma na koncie 77 pkt (12 TD).  Nie ukrywam, że bardzo zależy mi na byciu najskuteczniejszym graczem Tigers i dołożę wszelkich starań żeby to osiągnąć, ale będzie to bardzo trudne do zrealizowania.

W niedzielę zobaczymy spotkanie...?

Na pewno emocjonujące do samego końca. Czy widowiskowe? To się okaże. W tym sezonie już wygraliśmy ze Steelers, ale oni nie odpuszczą. Zależy im na I lidze tak samo jak nam. To będzie mecz błędów. Wygra ten kto popełni ich mniej.

W grze biegowej bardzo ważna jest linia ofensywna. Kilku graczy (Marek Gil) uskarża się na urazy. To chyba spore osłabienie przed finałem.

Linia ofensywna to podstawa naszej gry. Marek ostatnio skarżył się na problemy zdrowotne, aktualnie przebywa w szpitalu na poważnych badaniach i na 90 % w finale nie wystąpi. Wszyscy trzymamy za niego i Artka kciuki, żeby jak najszybciej wrócili do zdrowia i do treningów.

 

Tomasz Wełna- MLB i kapitan defensywy Kraków Tigers

W Pierwszej lidze traciliście punkty lawinowo. W drugiej Wasza defensywa jest najlepsza. Przerwa zimowa i włożona praca czy różnica poziomów pomiędzy I i II ligą

Poziom drugiej ligi jest na pewno niższy niż pierwszej, jednak są drużyny takie jak Steelers, Owls czy Torpedy, które prezentują naprawdę dobry futbol. Do poprawy naszej gry defensywnej w dużej mierze przyczynił się trener Albert Hesskew. To dzięki niemu i włożonej pracy w okresie przygotowawczym potrafimy dopasować się do zagrań ofensywnych przeciwnika i nie pozwalać mu na zdobywanie punktów.

Owls pod wieloma względami przypominają Steelers. Sowom nie udało się zdobyć nawet jednego przyłożenia. Do każdego przeciwnika dopasowujecie taktykę w obronie.

Mimo, że obie drużyny preferują grę podaniową, to ich ofensywy różnią się pod wieloma  względami. Krzelowski ma zupełnie inny styl gry niż Myszka, gra receiverów jest zupełnie  różna. Jedni lubią długie podania, drudzy rzuty krótsze i szybsze. W związku z tym nasza taktyka defensywna musi się zmieniać.

Powielenie strategi z rundy zasadniczej- mianowicie wyłączenie gry podaniowej- również w finale przyniesie Tigers zwycięstwo

Myślę, że jeśli uda nam się zatrzymać grę podaniową Steelers, to może to być duży krok w stronę zwycięstwa. Jednak Steelers na pewno będą na to przygotowani i nie będzie nam tak łatwo jak w pierwszym meczu. Nie chcę zdradzać naszej taktyki na finał, jednak mogę obiecać, że Krzelowski z Ostapowiczem i resztą ofensywy nie będą się nudzić. Gwarantuję, że ten mecz będzie godny finałowego starcia.

 

Michał Krzelowski- rozgrywający Zagłębie Steelers

Przed rozpoczęciem rozgrywek niepewnie wspominałeś o finale. Marzenie się spełniło!

"Living the dream" - tak bym nazwał cała moją dotychczasową przygodę, a ten finał to zwieńczenie 2 rozdziałów. Miejmy nadzieję, że z happy endem!

W tegorocznej edycji PLFA II przegraliście tylko raz. Pamiętasz z kim? (śmiech)

Pamiętam każdego dnia (śmiech). Tamten mecz codziennie mobilizuje mnie do tego by być lepszym graczem.

Tamta porażka nadal siedzi w Waszych głowach. To spotkanie a dokładniej skala porażka była bardzo bolesna.

Tamtego dnia wynik 30:6 dokładnie odzwierciedla to co działo się na boisku. Obrazował naszą bezradność na boisku. Wydaje mi się, że wtedy zjadła nas presja. Teraz zupełnie inaczej podchodzimy do meczu z Tigers

Nie wracajmy do przeszłości. W jakich kolorach widzisz przyszłość a konkretnie niedzielne południe?

Modlę się żeby było bezwietrznie i sucho.  Zawsze staram się być optymistą i sam muszę wierzyć w wygraną bo inaczej inni nie uwierzą we mnie.

W rundzie zasadniczej głównym problemem była słaba skuteczność w ataku. Jak zamierzasz to zmienić

Wiem, że ostatnie mecze nie były najbardziej udane w moim wykonaniu. Brakowało koncentracji i pewności w grze. Jednak drużyna cały czas mnie wspiera i mam coś do udowodnienia

Wiesz, że po tym meczu nie będzie dla Ciebie taryfy ulgowej. Twój korpus skrzydłowych jest kompletny. Uskarżanie się na kontuzje WR nikogo już nie przekonają.

Nigdy nie skarżyliśmy się na kontuzje. Fakt wrócił Jacek, Maniek (przyp.red. Mariusz Ostapowicz) jest w optymalnej formie, jestem spokojny o nasza grę podaniową

W playoffach radzicie sobie znakomicie. Czy aby nie jesteście nimi zmęczeni. To w końcu trzeci mecz z rzędu.

Sezon w PLFA jest bardzo rozwleczony i zmęczenie daje się we znaki . Treningi od stycznia , pierwszy mecz na początku marca. Nasz rozkład nie pozwalał nam na zrobienie przerwy wakacyjnej. 35 tygodni treningów bez przerwy daje popalić!


Mateusz Litewka- OLB Zagłębie Steelers Interpromex

Finał tuż przed Wami. Ćwiczycie zapewne przede wszystkim powstrzymanie akcji biegowych.

Faktycznie kilka ostatnich treningów poświęciliśmy przede wszystkim na ćwiczenia mające na celu efektywniejsze powstrzymywania akcji biegowych. Trener dał Nam tak w kość, że nie wiem czy damy radę zregenerować się do niedzielnego meczu (śmiech). Jednak nie zapominamy o tym, że Tygrysy także skutecznie wykonują akcje podaniowe. Na to, też jesteśmy przygotowani.

Silesia przed kilkoma dniami pokazała jak można to skutecznie zrobić. Byłeś na finale, podglądałeś doświadczonych kolegów zza miedzy?

Niestety nie miałem okazji zobaczyć finału PLFA I. Natomiast wiele słyszałem o skutecznej grze formacji obronnej Górników. Skoro Oni mogli, to My też.

Wasza defensywa spisuje się dobrze w tym sezonie. W finale będziecie musieli jednak wspiąć się na wyżyny by powstrzymać Tygrysy.

Spisuje się dobrze, a w finale spisze się jeszcze lepiej. Od samego początku spotkania będziemy realizować proste założenie: cztery próby, oddajemy piłkę formacji atakującej i z uśmiechem spoglądamy na tablice punktów. Inaczej być nie może.