Doskonale uformowane bicepsy, widoczny każdy mięsień brzucha. Czy to powód do dumy? Nie zawsze. Zdarza się bowiem, że za sylwetką rzeźbioną w morderczym trudzie trzeba srogo zapłacić.
Co to jest Bigoreksja
Bigoreksja – choroba, w której osoba ma obsesję na punkcie umięśnionego ciała. Bigoreksja to poważne zaburzenie psychiczne, wszystko zaczyna się w głowie, a kończy wyniszczeniem organizmu. Chore osoby mają tendencję do łudzenia się, że są "chude" czy też "zbyt niskie", pomimo tego, że są często dobrze zbudowane. Niestety, osoby dotknięte bigoreksją nie szukają pomocy. Powodów jest wiele. Przede wszystkim oni sami nie dostrzegają żadnego problemu. Często uważają się za okaz zdrowia. Są zamkniętymi osobami, nie chcą lub nie mają nikogo, z kim mogliby o tym porozmawiać.
Sezon na siłownie zaczyna się wiosną. Są tacy, dla których stają się one drugim domem. Spędzają więc godziny przy sztandze i na atlasie, później przed lustrem sprawdzają efekt ćwiczeń i z miarką w ręku próbują potwierdzić obiektywny przyrost obwodu mięśni. Ale mimo wielu godzin spędzonych na treningu ciągle są niezadowoleni ze swojej muskulatury. A to już nie jest zamiłowanie do pięknej sylwetki. Okazuje się, że pod tym wszystkim kryje się poważne zaburzenie psychiczne – bigoreksja.
W fascynacji kulturystyką nie ma niczego groźnego, dopóki nie zaczyna działać jak narkotyk. Systematyczne ćwiczenia na siłowni nie szkodzą organizmowi. Wręcz przeciwnie, chronią przed wieloma schorzeniami. Tyle że bigorektykowi nie zależy na sprawności ciała, która umożliwia prawidłowe funkcjonowanie organizmu.
Często zdarza się, że zbyt wyidealizowanego dążenie do idealnej sylwetki staje się obsesją. Nawet bardzo dobrze zbudowani mężczyźni, gdy patrzą na swą muskulaturę w lustrze, stwierdzają, że są „chudzielcami". Może to być jeden z symptomów zaburzeń psychicznych.
Skąd to się wzięło
Nastał taki czas, że aby być pięknym trzeba być młodym i sprawnym fizycznie. Dlatego wielu ludzi decyduje się zachować jak najdłużej młode ciało uczęszczając na siłownie. Kult ciała doprowadził do tego, że ładnie wyglądający mężczyźni są lepiej postrzegani i łatwiej im znaleźć prace, kobietę, akceptację wśród społeczeństwa. Dlatego faceci szybko chcą widocznych efektów. Ćwiczą codziennie i po wiele godzin ciągle są niezadowoleni, aż wreszcie sięgają po sterydy, a potem już umięśnione ciało przysłania im cały świat i to już szybko prowadzi do bigoreksji.
Oto cechy,które charakteryzują mężczyzn cierpiących na bigoreksję:
- Fałszywa ocena swojego ciała – bigorektyk jest stale niezadowolony ze swego wyglądu. Nie przekonują go zapewnienia bliskich ani kolegów z siłowni, że jego ciało jest doskonałe. Uważa, że może być jeszcze lepiej, ale nie potrafi wyznaczyć granicy, do której chciałby dojść.
- Sprawdzanie obwodów – to kolejny przejaw uzależnienia. Chorzy stale mierzą obwód bicepsów, klatki piersiowej i porównują je z wymiarami swoich mistrzów.
- Izolacja od ludzi – kontakty towarzyskie są dla bigorektyków niepotrzebną stratą czasu. Zwykle kolidują z misternie ułożonym planem treningów, zmuszają do rozmów o sprawach małej wagi.
- Rygorystyczne stosowanie diety – najczęściej polega ona na spożywaniu wysokokalorycznych, przeładowanych białkiem posiłków. Obciążają one nie tylko przewód pokarmowy, ale także narządy decydujące o przemianie materii i metabolizmie. Osoby te nie jedzą poza domem, obawiając się, że podane posiłki są dla nich nieodpowiednie.
- Lekceważenie zdrowia – pakerzy korzystają ze sterydów, chociaż wielu doskonale wie, że szkodzą swojemu zdrowiu. Osiągnięcie wyimaginowanego celu jest ważniejsze. Tak myślą nawet ci, którym cudem udało się wyjść z poważnych kłopotów zdrowotnych.
Wszystko zależy od naszej psychiki. To, że chcemy poprawić nasz wygląd i kondycje nie jest niczym zły, gorzej jak przeradza się to w obsesje,myśl, że dzięki dużym mięśniom będziemy skazani na sukces.






Wrzesień 4th, 2008 at 9:30 pm
Co to za piosenka w tym filmiku?
Luty 13th, 2009 at 11:57 pm
to niestety prawda.. kumpel koksował i wieku 24 lat pikawka mu stanęła. Dobrze, że nie ćwiczył sam i asekurujący go wezwali eRkę. Tak to by chłopaka juz nie było wśród żywych. Po tym incydencie przerwał “pasję”, teraz ćwiczy ale bez wspomagania.