Dzisiaj trenowałem plecy, zapraszam na relację.

 

Na początku chciałbym dodać kilka słów wyjaśnienia. W zeszłym tygodniu nabawiłem się kontuzji pachwiny w prawej nodze i po dzisiejszym treningu pleców uznałem, że nie mam sensu startować w tym sezonie wiosennym w trójboju. Impreza docelowa AMP w ts obejdzie się beze mnie. Nowym celem jest Finał Otwartej ligi wyciskania leżąc, który odbędzie się 26.04.2015 roku w Łodzi. Dlatego też dzisiejszy trening nosi taką a nie inną nazwę.
 
  
Trening wyglądał następująco:
- Martwy ciąg 20kgx20, 70kgx10, 100kgx10, 130kgx10 150kgx6 (przy 7 powtórzeniu poczułem pachwinę w prawej nodze, dokończenie powtórzenia skończyło by się ponowną kontuzją… to zadecydowało o zmianie planów startowych oraz o zmianie dzisiejszego treningu. 
- Podciąganie na drążku z obciążeniem własnego ciała 10p. 10p. 12p. 12p. 
- Wiosłowanie na maszynie siedząc 10px4 sztabki, 10x8 sztabek, 10x10 sztabek, 10x12 sztabek. 
- Zwis chwytając drążek kwadratowy o średnicy ok. 8-10cm. To ćwiczenie wzmacnia przedramię a w szczególności siłę chwytu.
 
W kolejnych treningach będę się skupiał na wyciskaniu leżąc. Dwa treningi pod wyciskanie oraz 2 w których będę ćwiczył plecy i nogi ale na znacznie mniejszych ciężarach niż trójboista. Zdrowie jest najważniejsze i czasami trzeba z czegoś zrezygnować. W kolejnym odcinku przedstawię wam ostatni z 4 treningów w tygodniu. Będzie to wyciskanie wąsko + obręcz barkowa i ręce. Trzymajcie się i pamiętajcie, psychika to podstawa, jeżeli coś się nie udaje w tej chwili, uda się następnym razem, grunt to się nie poddawać mimo przeciwności losu.
 

 
 
“Ból jest stanem przejściowym. Duma pozostaje na zawsze.”