„Nawijanie na drążek” - Ćwiczenie doskonałe w swej prostocie i skuteczności.

 

To kultowe, a zarazem zapomniane ćwiczenie, którego nie wykonuje dzisiaj już prawie żaden kulturysta. Ćwiczonko to za jednym zamachem pomaga wzmocnić zarówno przedramiona, palce jak i nadgarstki.
 
John Grimek, „Nawijanie na drążek”:
 
 nawijac_ciezarek.jpg
 
Ręce unosimy przed siebie na wysokość barków, trzymając drążek, na którym na środku jest zawieszony ciężarek na długiej lince, sięgający do ziemi. Ruchem przemiennym “nawijamy” do siebie linkę unosząc ciężarek. Z powrotem nie opuszczamy ciężarka swobodnie, tylko ruchem w przeciwnym kierunku czyli od siebie – odwijamy linkę.
 
Arnolda Schwarzeneggera wywód o przedramionach:
 
Mój dobry kolega poprosił mnie o ocenę swoich ramion. Kiedy zaczął podwijać rękawy, by pokazać bicepsy, kazałem mu przerwać. Nie sprawiały żadnego wrażenia. Popatrzył na mnie z niedowierzaniem - przecież nawet nie zdążył ich naprężyć. Delikatnie wyjaśniłem mu, że skoro rękawy podwinął już do łokci i nie widać żadnych mięśni, na nikim nie sprawi to wrażenia - na pewno nie na sędziach, ani też na dziewczynach. Ramiona nie zaczynają się od łokci (gdyby tak było, rękawiczki wyglądałyby prawie tak samo jak skarpetki), więc nie wolno zakładać, że szokując swoimi bicepsami i tricepsami uniknie się zwrócenia uwagi na niedorozwinięte przedramiona. Skoro przedramion używa się prawie w każdym ćwiczeniu (no, może z wyjątkiem treningu nóg), większość ludzi zakłada, że nie trzeba poświęcać im większej uwagi. Nic bardziej błędnego. To właśnie z tego powodu, że są zaangażowane w każdym ćwiczenia wymagają szczególnej uwagi. Przedramiona przywykły do wykonywania ciężkiej pracy i stresów, i to właśnie dlatego należy je traktować bezlitośnie, jeżeli mają rosnąć”.
 
mocne_przedramiona1.jpg
 
mocne_przedramiona2.jpg
 
 
Niech będzie z Wami siła i honor !