Lee Priest: „Wciąż jestem czysty i ludzie mogą w to wierzyć albo nie, nic mnie to nie obchodzi. Nie tracę na rozmiarach, gdy przestaje brać. Nie zawsze jednak jestem tak silny, ale jest to coś, czego można się spodziewać.

 

I nie biorę niczego, dopóki nie biorę udziału w zawodach. Nie ma dla mnie sensu branie przez cały rok. Nie za mądrze.”
 
Lee Priest naprawdę nazywa się Lee Andrew Priest McCutcheon, pseud. The Blond Myth (ur. 6 lipca 1972r. w Newcastle), treningi siłowe rozpoczął już jako trzynastoletni chłopiec.
 
Lee_mlody.jpg
 
Lee_mlody2.jpg
 
Lee_mlody4.jpg
 
Lee_mlody5.jpg
 
 
Jest jednym z najniższych profesjonalnych kulturystów, mierzy bowiem zaledwie 163 cm.
 
Lee_Priest.jpg
 
 
Gdy nie uczestniczy w zmaganiach kulturystycznych, waży od 107 do 129 kg, w sezonie zawodów jego waga balansuje na pograniczu 90 -100 kg. Jest znany przede wszystkim z fenomenalnych mięśni ramion - zarówno bicepsy, tricepsy i przedramiona - które często bywają określane jako najlepsze (albo jedne z najlepszych) w historii kulturystyki.
 
Armaty Lee kontra legendarne armaty Larego Scotta:
 
Lee_Larry.jpg
 
Lee_biceps.jpg
 
 
Inną cechą wyróżniającą tego niezwykłego kulturystę, są jego kontrowersyjne wypowiedzi na temat światka kulturystycznego. Otwarcie przyznaje się do stosowania środków dopingujących, ale zawsze zaznacza, iż dawki i ilość tych środków przez niego stosowanych, jest najmniejsza w zawodowej stawce badybuildingu, oraz że praktycznie nie stosuje anabolików w okresie poza startowym, wspomagając się nieznacznie tylko przy robieniu formy startowej. Chociaż często jest bardzo krytykowany i wyśmiewany, po tego typu wypowiedziach, niezłomnie jednak stoi na swoim stanowisku i zdania - odnośnie stosowanego przez niego dopingu - nie zmienia. Lee niedawno obchodził swoje 41 urodziny i zaprezentował całemu światu swoją fantastyczną formę:
 
Lee.jpg
 
Lee2.jpg
 
 
Warto w tym miejscu przytoczyć słowa Lee z 2008 roku – 
Pytanie do Lee : „Myślę, że niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że od października 2006 roku nie zażywasz już środków dopingujących, prawda? To chyba najdłuższy okres, w jakim byłeś czysty?"
Lee Priest: „Wciąż jestem czysty i ludzie mogą w to wierzyć albo nie, nic mnie to nie obchodzi. Nie tracę na rozmiarach, gdy przestaje brać. Nie zawsze jednak jestem tak silny, ale jest to coś, czego można się spodziewać. I nie biorę niczego, dopóki nie biorę udziału w zawodach. Nie ma dla mnie sensu branie przez cały rok. Nie za mądrze.”
 
 
Nasz materiał prezentuje bardzo kontrowersyjne wypowiedzi Lee o sterydach (Uważajcie, metody dopingowe stosowane przez zawodowych kulturystów to ekstremum i nikt nie powinien ich używać. Nie polecamy używania żadnych nielegalnych i podejrzanych substancji, a wszystko o czym przeczytacie, służy rozrywce, a nie celom edukacyjnym!!! Ostrzegamy materiał hardcorowy! Portal sportowiec.org nie pochwala niedozwolonego dopingu w żadnej formie, czy to w kulturystyce zawodowej, czy amatorskiej! )
 
 
Lee Priesta o dopingu i kulturystyce naturalnej :
 
Mówiłem, że po raz pierwszy brałem w wieku 19 lat, a potem jako zawodowiec używałem sterydów w trakcie wszystkich przygotowań. Nigdy nie ukrywałem faktów na temat tego co sam biorę i czego używają inni w tym sporcie. Reputacji „wichrzyciela” dorobiłem się właśnie dlatego, że nalegam, by mówić prawdę, nawet gdy nie jest ona zbyt piękna. I owszem, chciałem przejść na kolejny poziom, ponieważ osiągnąłem już wszystko co było możliwe bez sterydów: trzy razy zdobyłem tytuł Mr.Australia, zająłem drugie miejsce w mojej kategorii wagowej na Universe, wygrałem też wiele zawodów krajowych - A WSZYSTKO NA SUCHO. Dlatego następnym krokiem było przejście na zawodowstwo. Wiedziałem, że wiąże się to ze stosowaniem sterydów. To żaden sekret. Twierdzę jednak, że jeśli nie masz tego czegoś, co pozwala wygrywać ważne zawody bez prochów, to lepiej ich nie bierz. Tracisz tylko czas. Najważniejsza jest ciężka praca i głównie genetyka. A dlaczego tak wielu uważa, że za moją muskulaturą stoją tylko prochy? – Przeważnie to beznadziejnie wyglądający frajerzy - to dla nich doskonała wymówka!
 
Lee_palec.jpg
 
 
Debata na temat tego, co czyni zawodnika naturalnym nigdy nie dobiegnie końca. Ja uważam, że jeśli byłeś czysty przez rok, to jesteś czysty - koniec i kropka. Gdy z organizmu znikają ostatnie ślady leków, niesprawiedliwa przewaga pod postacią większych rozmiarów również znika. Znam wielu zadufanych dupków, którzy twierdzą, że jeśli ktoś wziął kiedyś jedną tabletkę sterydu lub zrobił sobie jeden zastrzyk, to już nie jest naturalny. Podejrzewam, że gdybyśmy wyeliminowali wszystkich kulturystów, którzy choć raz spróbowali sterydów, to nie byłoby komu wyjść na scenę! Szanuję ludzi, którzy zbudowali swoją muskulaturę bez sterydów, pod warunkiem, że nie oczekują za to medalu i nie nazywają tych, którzy biorą, pozbawionymi moralności frajerami. A jeśli tak się boją, że może ich pokonać jakiś kłamca startujący w zawodach dla naturalnych i nie mają zaufania do testów, to niech nie startują!
 
Tak stosowałem Dece (nandrolon) i doszedłem z nią do 400 mg na tydzień. Nadal stosuję ją od czasu do czasu. Co się tyczy GH, nie używałem go od bardzo dawna. Doszedłem do wniosku, że to tylko strata pieniędzy, które wolałem przeznaczyć na Winstrol. Jeśli chodzi o moje źycie i prochy, nigdy nie skłamałem. Bo i po co? Mam gdzieś czy wiesz ci i ile biorę. Gdybym stosował wielkie dawki, powiedziałbym o tym. Ale przykro mi, jest inaczej. A co się tyczy moich wielkich ramion, takie same miała moja mama - kulturystka i dziadek (ojciec był gejem). Oboje byli bardzo umięśnieni i zawsze uważałem, że to im zawdzięczam mój potencjał genetyczny. Dlatego proszę – przestańcie pieprzyć! Towar zarzucam obecnie tylko przed zawodami. Poza sezonem nie muszę niczego stosować – jestem wówczas czysty! Po prostu trenuj ciężko, jedz dużo i powinieneś urosnąć. Ja sam po odstawieniu towaru nigdy nie traciłem rozmiarów. Bawi mnie, gdy spotyka to innych facetów, szczególnie gdy różnica jest znaczna.
 
Ludzie myślą, że zażywam dużo sterydów, ale tak naprawdę nigdy nie brałem ich dużo. Są faceci, którzy nawet nie biorą udziału w zawodach, a biją mnie pod tym względem o głowę. Kiedy zaczynałem startować, jeszcze w Australii, koledzy osiągali niezłe wyniki właśnie dzięki niewielkim ilościom. Dlatego i ja spróbowałem. W ciągu pierwszego cyklu była odrobina Deca, na co mój organizm dobrze reagował. Pamiętam, że kiedyś ktoś mnie zapytał, co biorę - to było podczas występów o tytuł Ironmana i powiedziałem szczerze, że tylko Winstrol i Nolvadex. Nie wierzył mi. Próbowałem raz hormonu wzrostu, ale nie widziałem żadnej różnicy, więc nie marnowałem więcej na to pieniędzy. Poza sezonem, przez 6 miesięcy jestem czysty – nic nie biorę. Większość kulturystów, mówiąc że są czyści mają na myśli to, że biorą niewielkie ilości - ja nie mam po co oszukiwać. Mówiąc szczerze, myślę, że wielu bierze więcej niż naprawdę potrzebuje.”
 
Znam chłopaków, którzy na siłowni rozpowiadają o cyklach, które w porównaniu do moich są zwyczajnie masakryczne - natomiast osiągane przez nich wyniki są dużo gorsze, niż można by się spodziewać. Obecnie więcej zależy od leków, niż od czasu i ciężkiej pracy – każdy chce wierzyć, że do wielkości prowadzi droga na skróty. Dla mnie osobiście marnowanie pieniędzy i zdrowia do niczego nie prowadzi. Wiem też, że mogę być pod tym względem wyjątkiem, bo nadal cieszę się zdrowiem i trenuje tak ciężko, jak za młodu, a przez większość czasu robie to bez wspomagania. W to ostatnie zdanie możesz wierzyć lub nie, mam to gdzieś! Każdy kto stosuje ogromne ilości sterydów i nie robi sobie przerw, zostanie kiedyś brutalnie obudzony przez jakiegoś lekarza. Wielu ma mnie za czuba, ale ja nie zamierzam umrzeć młodo lub spędzić starości przykuty do szpitalnego łóżka.”
 
Lee Priest
wzrost: 163 cm
waga pozastartowa: 107 - 129 kg
waga startowa: 89 - 93 kg
obwód ramienia: 56 cm
 
Historia zawodów:
- 1989 IFBB Australian Championships
- 1990 IFBB Australian Championships
- 1990 IFBB World Amateur Championships, Lightweight
- 1993 IFBB Niagara Falls Pro Invitational
- 1994 IFBB Arnold Schwarzenegger Classic
- 1994 IFBB Ironman Pro Invitational
- 1994 IFBB Night of Champions
- 1994 IFBB San Jose Pro Invitational
- 1995 IFBB Arnold Schwarzenegger Classic
- 1995 IFBB Florida Pro Invitational
- 1995 IFBB Ironman Pro Invitational
- 1995 IFBB South Beach Pro Invitational
- 1996 IFBB Ironman Pro Invitational
- 1996 IFBB San Jose Pro Invitational
- 1997 IFBB Arnold Schwarzenegger Classic
- 1997 IFBB Grand Prix Czech Republic
- 1997 IFBB Grand Prix England
- 1997 IFBB Grand Prix Finland
- 1997 IFBB Grand Prix Germany
- 1997 IFBB Grand Prix Hungary
- 1997 IFBB Grand Prix Russia
- 1997 IFBB Grand Prix Spain
- 1997 IFBB Ironman Pro Invitational
- 1997 IFBB Mr. Olympia (6th)
- 1998 IFBB Mr. Olympia (7th)
- 1999 IFBB Iron Man Pro Invitational
- 1999 IFBB Mr. Olympia (8th)
- 2000 IFBB Night of Champions
- 2000 IFBB Mr. Olympia (6th)
- 2001 IFBB Ironman Pro Invitational
- 2002 IFBB Ironman Pro Invitational
- 2002 IFBB Arnold Schwarzenegger Classic
- 2002 IFBB San Francisco Grand Prix
- 2002 IFBB Mr. Olympia (6th)
- 2003 IFBB Mr. Olympia (15th)
- 2004 IFBB Ironman Pro
- 2004 IFBB San Francisco Pro Invitational
- 2005 IFBB Grand Prix Australia
- 2005 IFBB Arnold Classic
- 2005 IFBB Iron Man Pro Invitational
- 2005 IFBB BBC Classic
- 2006 IFBB Ironman Pro
- 2006 IFBB Arnold Classic
- 2006 IFBB Grand Prix Australia
- 2006 NOC New York
- 2006 PDI Night of Champions
 
1a73a_Lee_Priest1.jpg
 
56d50_Lee_Priest2.jpg
 
d4528_Lee_Priest4.jpg
 
b7a46_Lee_Priest5.jpg
 
Lee_Priest6.jpg
 
Lee_Priest8.jpg
 
Lee_Priest9.jpg
 
Lee_Priest10.jpg
 
Lee_Priest11.jpg
 
Lee_Priest12.jpg
 
Lee_Priest14.jpg
 
Lee_Priest15.jpg
 
Lee_Priest16.jpg
 
 
 
 
Niech będzie z Wami siła i honor !